W poprzednich sezonach skupiałem się na Copa Libertadores, w tym postanowiłem powrócić do oglądania Copa Sudamericana, czyli południowoamerykańskiego odpowiednika Ligi Europy
Grupa H
Sportivo Luqueño - Racing Club de Avellaneda 0:2 (A. Martinez 42', R. Martinez 45')
Racing, który w ubiegłym sezonie dotarł do ćwierćfinału Copa Libertadores, w tym sezonie musi zadowolić się grą w Copa Sudamericana. Mecz z paragwajskim Sportivo Luqueño nie okazał się dla piłkarzy z El Cilindro zbyt wielkim wyzwaniem, choć gospodarze stawiali opór aż do końcówki 1. połowy. W 42 min. doświadczony Adrian Martinez dostał świetny cross i w sytuacji sam na sam uderzył ponad wychodzącym z bramki Gonzalo Falcona. W ostatniej minucie podstawowego czasu gry goście rozegrali bardzo ładną akcję, Kolumbijczyk Roger Martinez zwodem położył jednocześnie obrońcę i bramkarza, po czym skutecznie wykończył. 2. połowa była dość nudna, gdyż piłkarze Racingu kontrolowali grę i ewidentnie byli nastawieni na dowiezienie wyniku jak najmniejszym kosztem. W efekcie często rozgrywali piłkę na środku boiska lub własnej połowie bez próby podjęcia akcji ofensywnej z prawdziwego zdarzenia. Gospodarze walczyli ambitnie i stworzyli sobie parę sytuacji - w 66 min. po rzucie rożnym piłka trafiła w polu karnym do Dario Riosa, który uderzył tyleż mocno, co niecelnie. Próbował także Sergio Fretes, ale i jego strzał był niecelny. Zwycięstwo Racingu nie było w 2. połowie w żaden sposób zagrożone.
W drugim meczu tej grupy Red Bull Bragantino pokonał u siebie chilijskie Coquimbo Unido 1:0. W drugiej kolejce zespół z Bragantino zagra z Racingiem, mecz zapowiada się bardzo ciekawie. W brazylijsko-argentyńskim pojedynku w grupie G Cuiaba zremisowała 1:1 z Lanus.



