Jak wygramy wszystko do końca (nie wygramy ale cicho, załóżmy że wygramy) i przejebiemy tytuł różnica bramek, to bym wręczył Kloppkowi honorowy tytuł mistrza w przegrywaniu tytułów o włos. Nie wiem czy gdzieś tam w historii była taka sytuacja kiedyś. Ale nawet jeśli była, to i tak potwierdza tezę, że od tragedii Hillsborough Liverpoolek jest klubem przeklętym. Co najwyżej gdzieś tam na świecie jest drugi taki klub
Łącze w w bulu i nadzeji jeśli jest
Ale i tak ten ból będziemy wspominać latami z sentymentem. Ostatecznie mamy spore doświadczenia w życiu historia hehe*



