Od paru spotkań jest tak , że początek meczu i rywale już stwarzają okazję (Brighton , Sheffild, United) ileż można ?Zygmunt-1 pisze: ↑07 kwie 2024, 19:57Irytująca jest ta nieskuteczność Liverpoolu, ale to żadna nowość. Sytuacja się komplikuje. Szoboszlai w pierwszej połowie sam na sam, później patelnia od Robertsona. Błąd Quansaha zdecydowany, ale to młody chłopak, jeszcze nie raz się pomyli. Przed sezonem top 4 to byłby dobry rezultat, ale wszystko potoczyło się tak, że drugie miejsce będzie odbierane jak porażka
Co do karnego to młody Eliott zachował się jak stary wyrachowany napastnik. Dziubnął piłkę, był kontakt i to wykorzystał.
Te wykończenie akcji też kuleje jak nie wiem co.
Dzisiaj po pierwszej połowie mogło być już 0-2 i zaczynasz druga połowę na spokojnie .
I już to pisałem dzisiaj wiele razy , ale mam wrażenie że chcemy wejść z piłką do bramki tylko po co ?



