Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post autor: Magnum » 10 kwie 2024, 2:15

Mam duży problem z oceną tego meczu z naszej perspektywy. Zagraliśmy dość dobrą piłkę na poczatku, ogólnie przez duży czas była to piłka naprawdę fajna, stworzyliśmy trochę akcji, więcej niż Bayern. No, jak przystało na grę u siebie. Ale zagraliśmy taką kupę w obronie, katastrofalne błędy kosztowały nas ten mecz. W 15. minucie Ben White miał na nodze piłkę na 2-0, ale strzelił prosto w Neuera. To mogło kompletnie odwrócić losy tego spotkania. Skończyło się tak, że niedługo po tym po prostu sprezentowaliśmy Bayernowi gola. To ewidentnie miało wpływ na morale drużyny i wszystko siadło. Na domiar złego, Kiwior ewidentnie nie radził sobie z Sane na lewej stronie i poszła kontra. Gdyby nie White, nagle mogło być 1-3 po kolejnym rajdzie Sane... mamy kolejny mecz, w którym Kiwior sobie nie za bardzo radził i opuścił boisko, szkoda. Ciekawi mnie, czy Timber będzie w stanie przejąć pałkę podstawowego lewego obrońcy w przyszłym sezonie, jeśli da radę utrzymać zdrowie.

Druga połowa o wiele bardziej nerwowa, ale koronkową akcją udało się wyrównać. Tuchel nas miał tam, gdzie chciał - z przewagą na wyjeździe, oddająć piłę i po prostu kontrując. No na szczęście nie udało im się. Dobrze, że nie ma zasady bramek wyjazdowych, bo śmierdzi na Alianz jakimś 1-1 czy coś w tym stylu i byśmy tradycyjnie odpadli gdyby tamta zasada dalej była w grze. :P A tak jest spora szansa pojechać tam, bronić się i jechać na kontry, trochę jak na Etihad. Grunt to nie stracić ale spróbować coś ukłuć i coś może z tego jeszcze być sensownego.

Wróć do „Puchary Europejskie”