argument sędziego był taki, że to ćwierćfinał Ligi Mistrzów i nie można takich rzeczy gwizdać.
Generalnie to dosyć powszechne i niesprawiedliwe, że w meczach na szczycie nie daje się często oczywistych czerwonych kartek żeby nie zepsuć widowiska i ignoruje się takie rzeczy jak powyżej.
A już klasykiem jest faul w pierwszych minutach meczu na złamanie nogi i brak żółtej kartki, bo to za wcześnie.



