Ross County - Rangers 3:2 (Murray 47' Harmon 50' Sims 69' - Baldwin 15'-sam., Tavernier 89'-karny)
Ogromna sensacja na Victoria Park w Dingwall, przedostatnia w tabeli drużyna z Highlands zagrała dziś świetny mecz i pokonała walczących o tytuł Rangers. Gospodarze od początku grali agresywnie i starali się zostawiać jak najmniej miejsca w środku pola. W 1. połowie widowisko było świetne - dobre tempo i, pomimo przewagi Rangers, sytuacje bramkowe z obu stron. W 10 min. piłkarze Ross County wyprowadzili groźną kontrę - Yan Dhanda wyprowadził piłkę i dostarczył ją w pole karne do Simona Murray’a, który uderzył z rotacją, ale nad bramką. W 15 min. po rzucie rożnym padł gol. Stoper Jack Baldwin chciał ubiec czającego się za jego plecami Suttara, ale interweniował tak nieszczęśliwie, że trafił do własnej bramki. W 21 min. mogło być 0:2, Dessers wypracował w polu karnym sytuację dla Cantwella, którego uderzenie obronił nogą bardzo dobrze spisujący się dziś w bramce Ross County Ross Laidlow. W 23 min. gospodarze odpowiedzieli atakiem, w którym Josh Sims akcję złamał do środka i nieźle uderzył przy słupku, ale Butland wyciągnął się i zdołał obronić. Mimo wysiłków zespołu z Dingwall pod ich bramką robiło się coraz groźniej - w 28 min. po strzale Cantwella i rykoszecie piłka trafiła do Dessersa, który w sytuacji sam na sam uderzył z linii piątego metra, ale wychodzący z bramki Laidlaw zdołał skrócić kąt i obronić. W ostatnim kwadransie gospodarze zagrali aktywniej w ofensywie, atakując większą liczbą graczy. Znakomitej okazji nie wykorzystał w 37 min. George Harmon, wyprostowany uderzył piłkę z 7-8 metrów wysoko nad bramką. Przed przerwą prowadzenie The Gers mógł powiększyć Dessers, ale po jego uderzeniu piłka przeleciała ponad trybuną poza stadion w Dingwall. 2. połowa rozpoczęła katastrofalnie dla wicemistrzów Szkocji. W 47 min. Josh Sims dograł w pole karne do Murray’a, jego pierwszy strzał obronił jeszcze Butland, ale dobitka była skuteczna. Chwilę później Murray ponownie uderzał, Butland odbił piłkę do boku, ale George Harmon zdążył ze skuteczną dobitką z najbliższej odległości. Przegrywając, Rangers rzucili się do ataków. W 58 min. bliski wyrównania był Abdallah Sima - zakończył swój rajd uderzeniem obronionym przez Laidlawa, a dobitka Senegalczyka minęła prawy słupek. Niespodziewanie Ross County podwyższyło prowadzenie - Walijczyk Eli King zachował zimną krew, rozejrzał się w polu karnym i wyłożył piłkę Joshowi Simsowi, który trafił w bliska. Przez resztę meczu Rangers atakowali - w 75 min. Cantwell trafił w poprzeczkę, a w końcówce po zagraniu ręką w polu karnym jedenastkę wykorzystał Tavernier. W doliczonym czasie gry kilka razy zakotłowało się w szesnastce Ross County, ale waleczny zespół z Dingwall obronił się i odniósł cenne zwycięstwo w walce o utrzymanie.
We środę Rangers zagrają zaległy mecz z Dundee FC (w ubiegłym tygodniu został on po raz drugi przełożony z powodu zalanej murawy) - nawet jeśli wygrają, będą w tabeli punkt za Celtami. Od następnej kolejki mamy już podział na grupę mistrzowską i spadkową. Ross County zajmuje obecnie miejsce barażowe, do będącego na bezpiecznej 10. pozycji St. Johnstone po dzisiejszej wygranej tracą już tylko punkt.



