Grupa G
Atletico Mineiro - Penarol 3:2 (Scarpa 15' 57' Paulinho 26' - Olivera 60' Silvera 69')
Drużyna z Belo Horizonte z niezniszczalnym Hulkiem (były gwiazdor Porto i Zenitu przedłużył kontrakt do 2026 r., co oznacza, że będzie grał do 40. roku życia) w składzie poradziła sobie z Penarolem Montevideo, choć w końcówce wynik wisiał na włosku. W 1. połowie goście byli tłem dla przeważającej drużyny trenowanej przez Gabriela Milito. W 15 min. Paulinho wyłożył piłkę w polu karnym do kompletnie niepilnowanego Gustavo Scarpy, który uderzeniem przy dalszym słupku nie dał szans Guillermo de Amoresowi. Sytuacji bramkowych dla Atletico nie było może wiele, ale gospodarze kontrolowali przebieg meczu, a w 26 min. po fatalnym błędzie urugwajskiej ekipy podwyższyli prowadzenie - Damian Garcia dosłownie zgubił piłkę przed własnym polem karnym, a z prezentu skorzystał Paulinho i w sytuacji sam na sam zdobył gola. W 33 min. w drużynie gości szczęścia szukał zaskakującym uderzeniem z rzutu wolnego z dość ostrego kąta Leonardo Fernandez, ale Everson był czujny i obronił. Po przerwie Atletico Mineiro podwyższyło prowadzenie - Hulk odegrał tempo do Gustavo Scarpy, który z narożnika pola karnego skutecznie uderzył po ziemi (można było mieć wrażenie, że Guillermo de Amores mógł zrobić w tej sytuacji więcej). Wydawało się, że jest po meczu, ale chwilę później niespodziewanie padł gol dla Penarolu - Leonardo Fernandez efektowną przewrotką wrzucił piłkę przed bramkę, a tam Maximiliano Olivera głową trafił do siatki. od tego momentu obraz gry zmienił się diametralnie - będący dotychczas tłem dla rywali Penarol zwietrzył swoją szansę i przejął inicjatywę, a przez resztę meczu Atletico Mineiro było w defensywie. W 69 min. goście świetnie rozegrali piłkę z klepki na lewym skrzydle, a akcję wykończył w polu karnym precyzyjnym uderzeniem przy słupku Maximiliano Silvera. Najbliżej wyrównania było w 73 min., kiedy to Gaston Ramirez kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego trafił w słupek. Ostatecznie, choć Atletico Mineiro musiało drżeć do końca o wynik, to dowiozło prowadzenie do końcowego gwizdka.
W drugim meczu tej grupy Rosario Central tylko zremisowało 1:1 w Caracas, skutkiem czego walka o 2. miejsce pomiędzy argentyńskim zespołem a Penarolem pozostaje otwarta. W grupie C spod topora uciekło Gremio, po dwóch porażkach wygrywając na wyjeździe 1:0 z Estudiantes.
Tabela grupy G po trzech kolejkach:
1. Atletico Mineiro 9 pkt., 9:4
2. Rosario Central 4 pkt., 3:3
3. Penarol 3 pkt., 7:4
4. Caracas 1 pkt., 2:10



