Hola, bawarski walcu, our old friend.
Co tu dużo gadać, jakbym miał wskazać dwa kluby, które w Europie potrafiły jechać z Realem historycznie - to byłby to właśnie Bayern i Milan. Co tam się podziało z Milanem przez ostatnie 15 lat - wiadomo, 100 lat nie grał z nimi Real w fazie pucharowej, może dla 60-latków jest tutaj jakieś poczucie rywalizacji za lata 80-te i te wpierdole (tu szacuneczek potężny Milan), za to do Bayernu dalej duży respekt i regularnie trzeba się z nimi pojedynkować. Kluby na równych warunkach wychodzące na Real to City, Bayern i Barcelona, więc bardzo przyjemnie, że po City pora na Bayern, można liczyć na fajne drabinki i narzekać na losowania, ale z Dortmundem nie byłoby atmosfery wielkiego pojedynku, a tutaj i owszem.
Słaby ten ligowy sezon miał Bayern - ale w sumie możliwe, że w tym roku w Europie i tak nikt nie byłby w stanie wygrać w lidze z Leverkusen (City bez De Bruyne przez pół roku także): kosmicznie punktują, te wszystkie bramki w doliczonych czasach, Bayern musiałby tam zagrać okolice swojego historycznego sezonu żeby powalczyć. Przed sezonem ta kadra Bayernu wyglądała na top2 w Europie i chyba dalej tak jest: tzn. środek pomocy i obrony podejrzane, ale piłkarsko tam jest niesamowicie dużo jakości, no i Tuchel umie w puchary i tak jak oglądałem na powtórce te mecze z Arsenalem to poszedł po rozum do głowy, tj. potrafił się cofnąć, bez wesołego grania, styl był różny, ale takich klarownych sytuacji to tam Arsenal zbyt wielu nie miał, a rok temu to pamiętamy jeszcze co potrafił wyczyniać np. Upamecano z City. Jako, że Sane czy Kane prawie zawsze coś wykreują i strzelą, no to bardzo groźny ten Bayern w pucharach.
Obie ekipy są też mocne tam gdzie druga strona niekoniecznie: Real albo wyjdzie z Czu na DM-ie (Nacho, podobno preferowana opcja), albo Czu CB i bez DM-a, i z Vazquezem (świetny sezon, ale może być różnie), a po drugiej stronie Kane, Musiala czy Sane, zarazem duet Laimer-Goretzka (?) i ta niepewna jednak obrona brzmi jak fajna okoliczność na podstawowe atuty Realu (druga linia i napastnicy świetni 1 na 1 stawiający pod presją obronę rywali).
Realek 55/45.
Jak człowiek się starzeje, to chyba łapie z dystansu esencję sportu - mi tam bawarski walec nie przeszkadza, tak że ew. powodzonka, i po prostu liczę, że Tuchel i Ancelotti nie podejdą zbyt taktycznie.



