Realek zawsze ma trudne przeprawy z Tuchelem, Niemiec umie przygotowywać te mecze w pucharach. Ale też ogólnie ten Realek nie byłby tym Realkiem, gdyby sobie trochę nie "pocierpiał".
Oba karne bardzo naiwne ze strony obrońców. Ma jednak nosa Carlo, że nie zdjął Rodrygo wcześniej, mimo że ten nie grał dobrze.
Remis niczego nie rozstrzyga, ale ściany w rewanżu będą inne. Wróci Carvajal, a to też plus. Trzeba szukać tych detali na swoją korzyść, choć jak wyżej, Bayern jest dobrze przygotowany taktycznie i też ma jakość.



