Cały czas jest. Czuwa...Czyta Wasze posty.... I zbiera myśli.
Co do wyniku to prawdziwe mistrzostwo pokazuje się w kryzysie. My jesteśmy w ciemnej dupie, ale duch walki jest głęboko wyryty w DNA Bawarii.
W LM miał być wpierdol a szykuje się finał. Liczę, że rozbijemy panienki z Hiszpanii potykające się o własne nogi.



