Wiadomo o co chodzi z reprezentacją. Ale sprawa jest dość śmieszna, nie przypominam sobie takiej sytuacji w skali europy. Rok przerwy w mediach i powrót do tego samego klubu.
Cała ta sytuacja pokazuje trochę problem polskiej piłki(trenerki). Taki gość jak właśnie Papszun jest więźniem ekstraklasy. Po sukcesie w Rakowie musi przechodzić grę na nowo.
Nie licząc reprezentacji to zostaje właśnie powrót do Rakowa albo Legia jeśli droga jest otwarta, taka zamknięta karuzela.
Ciekawi mnie najbardziej sprawa pracy za granicą, co poszło nie tak. Choć w sumie co może dostać Polski trener? Azja, araby, bo europa to chyba słabo?
Było grane Dynamo Kijów coś takiego. Sunderland to nawet nie liczę, bo kto by tam chciał jakiegoś Papszuna, nierealne.



