Ten język to trochę takie tłumaczenie z dupy. Chyba tak ogólnie inni polscy trenerzy znają angielski, a też nie jeżdżą za granicę.
Poza tym są trenerzy którzy wszystko załatwiają przez sztab, jest to możliwe i działa jak jesteś dobry i masz "warsztat"
Ja myślę, że wszyscy mają po prostu w dupie polskich trenerów.



