Copa Libertadores

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa Libertadores

Post autor: Cement » 08 maja 2024, 23:21

Grupa H

Nacional Montevideo - River Plate 2:2 (Carneiro 78'-karny, 79' - Borja 8' Colidio 30')
Trzecia drużyna łączonej tabeli ubiegłego sezonu ligi urugwajskiej urwała punkty River Plate - zarówno za sprawą swojej lepszej gry w 2. połowie, jak i niezwykle kontrowersyjnych decyzji brazylijskiego arbitra. W 1. połowie zdecydowanie lepsze było River Plate, które w 8 min. objęło prowadzenie - Miguel Borja trafił przy słupku precyzyjnym uderzeniem sprzed pola karnego. Próby ataków w wykonaniu Nacionalu były chaotycznie i nie powodowały zagrożenia pod bramką Armaniego, kultura gry była zdecydowanie po stronie zespołu z El Monumental. W 30 min. po rzucie rożnym dla Nacionalu goście wyprowadzili modelową kontrę, którą zakończył uderzeniem do pustej bramki Facundo Colidio. Po przerwie na pierwszy plan wysunęły się wydarzenia pozasportowe. Prawy obrońca Leandro Lozano brutalnie sfaulował rywala wjazdem dwoma nogami, a w szarpaninie która nastąpiła Franco Romero uderzył piłkarza River pięścią w twarz. Arbiter widział obie sytuacje bardzo jasno na ekranie i wydawało się, że Nacional będzie grać w dziewiątkę. Decyzja brazylijskiego sędziego była jednak zdumiewająca, skończyło się na żółtych kartkach dla Lozano i Romero. Uratowany przez sędziego Nacional ruszył do ataku i zdominował drugą połowę. W 61 min. piłkę przyjął w polu karnym Betancourt, jego strzał z kilku metrów obronił Armani, a dobitka Mauricio Pereyry minęła bramkę. Gospodarze uzyskali rzut karny po dośrodkowaniu Lozano, którego nie powinno już być na boisku - piłkę odbił ręką Enzo Diaz, a rzut karny pewnie wykorzystał Gonzalo Carneiro. Już minutę później po zgraniu głową Lozano urugwajski napastnik zdobył swojego drugiego gola. W końcówce mecz był otwarty, River próbowało wrócić na prowadzenie, a Nacional pójść za ciosem, jednak więcej goli nie padło.

W drugim meczu tej grupy wenezuelskie Deportivo Tachira zremisowało u siebie 1:1 z Libertad - bramkę dla paragwajskiego zespołu zdobył niezniszczalny Roque Santa Cruz, który w wieku 42 lat nadal hasa po południowoamerykańskich boiskach.

Tabela grupy H po czterech kolejkach:
1. River Plate 10 pkt., 8:3
2. Nacional 7 pkt., 6:5
3. Libertad 4 pkt., 5:5
4. Deportivo Tachira 1 pkt., 2:8


Wróć do „Piłka nożna na świecie”