@czubatka + musiał tu być spalony, tak że szacuneczek dla potężnego Polaka-rodaka!
I co tu można o meczu napisać, lepszym zespołem jest Real niż dwa lata temu gdy wpadł dublet: wciąż mocny bramkarz, obrona lepsza, lepsza indywidualnie forma poszczególnych graczy (Kroos!), w pomocy lepszy balans z Bellinghamem*, Vinicius lepszy - podwozie też dobre, szyny także - ale już miałem w głowie takie "tak to działa w Lidze Mistrzów, że czasami przegrasz grając lepiej w piłkę", ale chyba na tym polega problem większości ekip, że pod presją panikują, a Real niekoniecznie. To ciężko jest wytłumaczyć, nawet jak trafia się wylew (rewanże z Juve 2018 czy Chelsea 2022), to i tak na koniec dnia Real wygrywa.
* słabiej po kontuzji wygląda Anglik, do tego dzisiaj na przeciwbólowych środkach cały meczyk, bo coś zabolało w kolanie, oby go odratować na finał.
Można nie lubić Viniciusa, ale w ostatnich miesiącach poziom neymarowo-ronaldinhowy, dzisiaj meczyk na poziomie tych największych skrzydłowych i 10-tek, gdzie każdy wiedział, że do niego pójdzie piłka, a i tak wgniatał w murawę Kimmicha czy De Ligta.
Bawarski walec prawie oszukał przeznaczenie, ale oni pod Tuchelem ani nie grają wystarczająco dobrze w piłkę, ani nie bronią wystarczająco dobrze, a do 88. minuty dobrze się maskowali. Powodzenia i życzę lepszego treneiro.
lol



