Finał Ligi Mistrzów 2023/2024: Borussia Dortmund - Real Madryt

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Finał Ligi Mistrzów 2023/2024: Borussia Dortmund - Real Madryt

Post autor: HMK » 09 maja 2024, 19:27

Hersk pisze:
09 maja 2024, 19:05
Na 10 takich finalow Real wygrywa pewnie 8, ale prawdopodobienstw ze w czerwcu wydarzy sie ktorys z tych dwoch nadal jest relatywnie wysokie
Myślę, że w Madrycie nie będzie lekceważenia, bo to w końcu finał i jeden mecz, ale słusznie wypunktował tę Borussię niedawno kolega Santiago @Bernabeu de Yeste. Mianowicie patrzysz na ten skład i tam nikt nie robi efektu wow. Mieliśmy "dziwnych" finalistów w ostatnich latach, którzy zaskakiwali swoją obecnością, Tottenham 2019 i BVB 2013, ale tamte dwa projekty były IMO bardziej sexy, pierwszy był ustabilizowanym klubem na poziomie TOP4 Premier League z mocno rozbudzającym wyobraźnię Kane'em (i darujmy sobie jakieś klątwy, bo już rzygać się chce czytając komentarze/wpisy/Tweety "hehe klontfa"), bardzo bardzo jakościowym Sonem, ci drudzy mieli chociażby Lewego po znakomitym meczu z Realem, młodego Gundo i Hummelsa. Teraz patrzysz na tę Borussię i właściwie nie wiesz na kogo spojrzeć. Tu jakiś Kobel, w pomocy odrzuty z klubów tier2-3, napastnik rodem z 2. Bundesligi, Hummels po drugiej stronie rzeki i wiecznie połamany Reus. I żeby nie było, ja nie umniejszam niczego tym gościom, może jest tam jakiś zajebisty kolektyw, a może jest najbardziej przypadkowy finalista ostatnich 20 (?) lat (no może ta Chelsea di Matteo była równie dziwna, ale to bardziej przez okoliczności, choć jakościowo tamta Chelsea > ta BVB), który przerżnął frajersko ligę rok temu, a teraz dostał drabinkę życia w postaci klubu z Holandii, nierównego Atletico i wiecznych przegrywów z Paryża.
Zmierzam do tego, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie lekceważył Dortmundu, ale też nie będzie nieprawdą napisanie wpisu chociażby takiego jak ten Chlopaczka, zdecydowanym faworytem jest Madryt, a o dziwności tego finału w wykonaniu BVB zdania nie zmienię. Bardzo nieprzewidywana historia patrząc na te dwa ostatnie sezony.

Wróć do „Puchary Europejskie”