no właśnie gość wokalnie był bardzo dobry, nie mój klimat, ale wykonanie doceniam. Ale na koniec ludzie stwierdzą, że to przez to, że miał założoną spódnicę, choć były dużo bardziej kontrowersyjne występy (gość bez majtek lub ekipa imitująca sceny gejowskiego seksu na scenie, a ci uznania nie znaleźli), więc na pewno chodzi o to.
Ja o wiele bardziej preferowałem Chorwację, która zajęła drugie miejsce, sam utwór może idealny nie był, ale lubię, jak jest interakcja z publicznością na scenie, a tam była i fani dołączali do śpiewania. Podobnie z Hiszpanią, choć wokalistka trochę fałszowała, ale był fajny vibe. + Litwa, może lekko nijaki utwór, ale jak zwykle poszli swoją drogą + śpiewali w ojczystym języku, co niezmiennie doceniam.



