Darmstadt - Hoffenheim 0:6
Walczący o przepustkę do europejskich pucharów Wieśniacy rozbili zdegradowane już Darmstadt. Mimo zdobycia aż pięciu gol do przerwy, nie była to jakaś nawałnica ataków i duży wysiłek Hoffenheim - goście po prostu punktowali rywali w kolejnych sytuacjach i wykorzystywali ich błędy. Już w 2 min. Bebou dostał prostopadłe podanie od Grillitscha, minął wychodzącego z bramki Alexandra Brunsta i trafił do pustej bramki. W 7 min. Kaderabek zagrał świetną piłkę do Maximiliana Beiera, a młody Niemiec nie zmarnował sytuacji sam na sam (arbiter początkowo odgwizdał spalonego, ale okazało się, że Matej Maglica złamał linię i ofsajdu nie było). Gospodarze praktycznie nie istnieli w ofensywie, a Hoffenheim nie forsowało tempa, ale i tak zdobywało kolejne gole - w 22 min. po świetnym zagraniu Grillitscha i dograniu Kramaricia Kaderabek z ostrego kąta uderzeniem do słupka pokonał bramkarza Darmstadt. W 26 min. goście prowadzili już 4:0 po rzucie rożnym skutecznie główkował niepilnowany Ozan Kabak. W ostatnim kwadransie z obu stron była dość wolna i pozbawiona większego zaangażowania, ale w 44 min. Bebou zagrał świetne prostopadłe podanie do Beiera, który wykorzystał kolejną sytuację sam na sam uderzeniem do słupka. Po przerwie Darmstadt zaczęło coś próbować grać w ofensywie, trochę ożywienia do gry gospodarzy wniósł Gerrit Holtmann. Mimo to w 51 min. piłkarze Hoffenheim łatwo rozmontowali obronę Darmstadt, a wynik podwyższył Bebou. Przy lepszej skuteczności gości mogły paść kolejne gole - w 66 min. świetną okazję zmarnował Kramarić, uderzając nad bramką, a w 71 min. po dryblingu i dośrodkowaniu Chorwata z bliska nieskutecznie główkował Akpoguma. W doliczonym czasie gry do siatki Hoffenheim trafił Aaron Seydel, ale arbiter uznał, że wcześniej zbyt wysoko uniósł nogę, w efekcie gol nie został uznany.
Dzięki wygranej i remisowi Freiburga z Heidenheim drużyna Hoffenheim jest na 7. miejscu w tabeli, gwarantującym grę w europejskich pucharach. Nad Freiburgiem mają punkt przewagi, ale w ostatniej kolejce grają z Bayernem, a Freiburg z Unionem Berlin. Może być jednak tak, że i 8. miejsce da grę w Europie, jeśli Bayer Leverkusen wygra w finale DFB Pokal z Kaiserslautern.



