Liga belgijska

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post autor: Cement » 14 maja 2024, 1:11

8. kolejka fazy play-off

Club Brugge - Union Saint-Gilloise 2:2 (Olsen 57' 72' - Teklab 48' Machida 84')
Przed tym meczem Union tracił trzy punkty do prowadzącej Brugii i tylko zwycięstwo dawało zdobywcom Pucharu Belgii sprzed kilku dni przedłużenie nadziei na tytuł. Drugie 45 minut było jedną z najlepszych połów jakie oglądałem w tym sezonie, zarówno pod względem emocji, jak i jakości piłkarskiej. Pierwsza połowa było dość wyrównane. Początkowo lepsze wrażenie sprawiała ekipa gości, w 6 min. sytuacyjnym strzałem przewrotką chybił Amoura. Później lepsza była Brugia - w 18 min. prostopadłego podania Vanakena nie wykorzystał Igor Thiago, a później po złamaniu akcji do środka przez Skórasia reprezentant Polski i jego kolega z drużyny nawzajem przeszkodzili sobie nawzajem w oddaniu strzału. Po przerwie zaczęły się prawdziwe emocje - najpierw po szybkim ataku w boczną siatkę bramki gospodarzy trafił Amoura, a w 48 min. kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Henok Teklab, trafiając w okienko. Brugia odpowiedziała atakami i w 57 min. Skov Olsen po prostopadłym podaniu Ferrana Jutgli wyrównał. Chwilę później mógł paść kolejny gol, po strzale jednego z piłkarzy Brugii piłka odbiła się od dalszego słupka. W 72 min. Skov Olsen zdobył swojego kolejnego gola - De Cuyper w walce w polu karnym zdołał przepchnąć piłkę do Duńczyka, który skutecznie uderzył po ziemi. W 84 min. goście wyrównali dzięki skutecznej główce Machidy po rzucie rożnym (był tam chyba lekki rykoszet od Denisa Odoia). Remis niewiele dawał piłkarzom Alexandra Blessina, a opadająca z sił Brugia popełniała coraz więcej błędów w obronie, ostatnie minuty należały więc do Unionu. W świetnej sytuacji Amoura szukając dalszego słupka przestrzelił, później strzał Lapoussina został zablokowany, wreszcie uderzenie Puertasa sparował Mignolet. W doliczonym czasie gry zepchnięta do obrony Brugia zdołała wyprowadzić kontrę, jednak w sytuacji sam na sam Skov Olsen nie zdołał skompletowań hat-tricka, jego strzał obronił nogą Anthony Moris. Po pasjonujących drugich 45 minutach mecz zakończył się podziałem punktów.

Na dwie kolejki przed końcem Brugia i Anderlecht mają po 46 punktów i zmierzą się w następnym meczu w Brukseli. Union Saint-Gilloise ma trzy punkty mniej od prowadzącej dwójki i jego szanse na tytuł są już niestety iluzoryczne.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”