Rangers - Dundee FC 5:2 (McCausland 45' Dessers 52' Cantwell 65' Wright 87' 90+3' - McGhee 38' Portales 40')
Po przegranych sobotnich Old Firm Derby piłkarze The Gers stracili realistyczne szanse na mistrzostwo, jednak pomimo licznych kontuzji (leczą się m.in. Danilo, Matondo i Sima) walczą dalej. W pierwszych 20 minutach meczu na Ibrox przeważali gospodarze, choć trzeba przyznać, że Dundee nie ograniczało się do ustawiania autobusu i próbowało swojego szczęścia w ataku. W 4 min. Ridvan Yilmaz przyjęciem zgubił rywala przed polem karnym i przy biernej postawie obrońców Dundee uderzył mocno, jednak zbyt blisko środka bramki. Minutę później aktywny turecki lewy obrońca popędził prawym skrzydłem i dograł w pole karne, ale tam Diomande źle trafił w piłkę i posłał ją obok bramki. W 16 min. Todd Cantwell zdołał ograć dwóch piłkarzy Dundee i mając przed sobą już tylko McCrackena uderzył z kąta, trafiając w poprzeczkę. W 33 min. po dużym błędzie McCowana piłkę dostał w prezencie McCausland, ale nie skorzystał z tego, uderzając w środek bramki, co pozwoliło McCrackenowi przenieść piłkę nad poprzeczką. Końcówka 1. połowy była piorunująca w wykonaniu Dundee. W 36 min. strzał Amadou Bakayoko sprzed pola karnego obronił Butland, ale w 38 min. piłka wylądowała już w siatce Rangers - Owen Dodgson posłał świetnego crossa z lewej flanki, a Jordan McGhee zamknął akcję przy dalszym słupku. Dwie minuty później znów z lewego skrzydła piłkę wrzucił Dodgson, a Meksykanin Antonio Portales efektownym uderzeniem piętą zaskoczył Butlanda. Jeszcze przed przerwą padł gol kontaktowy - wydawało się, że McCausland jest już skutecznie blokowany i nic z akcji nie będzie, ale jednak zdołał wstawić nogę i pokonać McCrackena, który mógł zrobić w tej sytuacji więcej. 2. Połowa należała już jednak do Rangers, którzy zdominowali rywala. W 51 min. po dośrodkowaniu Cantwella głową wyrównał Dessers, a w 65 min. sam Cantwell dał Rangers prowadzenie dośrodkowaniem, z którego wyszedł świetny centrostrzał. The Gers stwarzali sobie kolejne sytuacje bramkowe - w 73 min. Cantwell zagrał niespodziewane podanie w uliczkę do Dessersa, jednak jego uderzenie obronił McCracken. W 74 min. ponowne zmarnował stuprocentową sytuację - po dograniu Cantwella w pole bramkowe Belg przystawił z bliska nogę, ale fatalnie przestrzelił. W końcówce swoje pierwsze ligowe gole w tym sezonie zdobył Scott Wright - najpierw po jego uderzeniu z pięciu metrów obrońca wybił piłkę, ale zza linii bramkowej, a w doliczonym czasie gry były piłkarz Aberdeen precyzyjnie uderzył przy prawym słupku.
Wygrywając mecz z Dundee zespół Rangers odłożył w czasie koronację Celticu, ale prawdopodobnie tylko o jeden dzień. Jeśli jutro Celtic przynajmniej zremisuje z Kilmarnock, zapewni sobie trzeci z rzędu tytuł mistrzowski. 25 maja czeka nas jeszcze finał Pucharu Szkocji, tam kolejne Old Firm Derby.



