Przeczytaj jeszcze raz posty w tym temacie, co pisalem w temacie o Legii. Wyrywasz jedno zdanie z kontekstu i probujesz dobudowac do tego ulomna argumentacje. Takie zachowanie kibicow to juz tylko wisienka na torcie, kluby sa zarzadzane w sposob patologiczny, ale jak widac alternatywna rozrywka stacza to na dalszy plan, bo mozna dostac mokra szmata w ryj co tydzien, a na koniec spalenie jednego szalika ewidentnie poprawia humor. Gdzie wady?
Inna sprawa, ze mam wrazenie iz nie widzisz w tym nic dziwnego czy spolecznie nieakceptowalnego stad stwierdzam, ze w tym temacie i tak nie dojdziemy do porozumienia.



