Jose Mourninho też był topem póki prowadził zespoły górujące finansowo na resztą stawki, zaś kiedy wreszcie zaczął trafiać do biedniejszych drużyn to nagle został brutalnie zweryfikowany. Oczywiście nie próbuje umniejszać Pepowi, uważam go za największego trenera w historii, ale niech obejmie zespół w stylu Tottenhamu czy Romy, gdzie nie będzie miał 22 idealnie wyselekcjonowanych graczy, tylko będzie musiał korzystać z takich jakich ma, i nagle może się okazać że żaden z niego pewniak.
Powiem tak - wsadź Guardiole do Evertonu w środku sezonu i zobaczymy czy wykręci lepszy wynik niż Sam Dyche czy Roy Hodgson.



