ale on do BVB szedł jako trener na dorobku. No nie spodziewasz się, że gość, który prowadził Mainz, mógł wtedy przebierać w ofertach od najlepszych?
Liverpool - jasna sprawa. Choć powiedzmy szczerze - jest jeden samograj obecnie, City, reszta ma mniejsze lub większe kryzysy na przestrzeni ostatnich lat. Drugim był Bayern do tego sezonu, ale też wpadli w kryzys i już nikt nie chce tam pracować. A Carlo właśnie wybierał taki Bayern, który rok w rok robił mistrza, a w LM praktycznie najlepsza czwórka sezon po sezonie. Tylko potem te epizody w Evertonie czy Napoli nie wynikały z chęci podjęcia wyzwania, tylko dlatego, że nie było lepszych opcji.
Tak że po prawdzie trudno powiedzieć, czy są trenerzy, którzy zrezygnują z trofeów dla jakiegoś wyzwania, bo nie ma zbyt wielu ekip, które gwarantują sukcesy.



