Ja dodam tylko od siebie, że jestem bardzo zawiedziony naszym opuszczeniem rozgrywek w ćwierćfinale. Nie będę kłamał, że starcia w fazie grupowej mnie ekscytowały, ale im bliżej fazy pucharowej i finału, tym lepiej i ciekawiej. Nie będę w przyszłym sezonie tęsknił, czwartki niestety psują w pewnym stopniu weekendy, ale jak nie ma LM, to chętnie będę się bić w LE. Oczywiście dochodzi do tego kwestia grania na kilku frontach vs grania na mniejszej liczbie frontów, ale it is what it is. Od dłuższego już czasu wychodzę z założenia, że chodzi o choćby próbę grania o trofea, jakie by nie były.Bernabeu pisze: ↑20 maja 2024, 19:48Jedyne co mnie negatywnie dziwi, to gdy np. czytam negatywne opinie np. o Lidze Europy ze strony kibiców klubów, które przez kilkanaście lat miały niewiele sukcesów porównywalnych lub większych od Ligi Europy: wtedy mam takie "trochę w dupie Wam się poprzewracało", ale głupio pisać to gdy ktoś odpowie "ło, fan Realu, blabla". Ale fakt faktem. Resztę pobudek łatwo jest mi zrozumieć.
Tym bardziej jak o żadne w ostatnim czasie nie grasz hehe.
NIe pamiętam kto to był (w sumie mało istotne), ale po zeszłorocznym mediolańskim półfinale Ligi Mistrzów, któryś z fanów przegranego Mediolanu stwierdził, że może to i lepiej, bo faworytem nie będą, a z dużym prawdopodobieństwem będą musieli poradzić sobie z goryczą porażki. No jakiś kompletny absurd, nie chcieć zagrać w finale LM, bo go mogą przegrać. To po co grać xD
Ale to tak obok.



