Rodri ma niestety trochę racji. Zagraliśmy na Etihad na remis co udało się zrealizować, zaś w ostatecznym rozrachunku okazało się że gdybyśmy tamten mecz wygrali to dziś mistrz byłby inny. Właśnie WIelki Klopp nigdy się tak nie zamurował i zawsze były meczycha - czasem się kończyły po 5:0 w plecy, a czasem zwycięstwami.
Ciekawe jak Arteta podejdzie do tematu w przyszły sezonie.



