Na tyle ile pamiętam, na tamten moment Arsenal w najgorszym scenariuszu miał 1 pkt przewagi nad 115 i nie ma IMO nic złego w zagraniu na remis na trudnym terenie. Jakby sytuacja była trochę inna, to jak najbardziej byłoby zastanawiające. Problemy pojawiły się przegrywając później z Aston Villą u siebie.sickstick pisze: ↑21 maja 2024, 10:28Rodri ma niestety trochę racji. Zagraliśmy na Etihad na remis co udało się zrealizować, zaś w ostatecznym rozrachunku okazało się że gdybyśmy tamten mecz wygrali to dziś mistrz byłby inny. Właśnie WIelki Klopp nigdy się tak nie zamurował i zawsze były meczycha - czasem się kończyły po 5:0 w plecy, a czasem zwycięstwami.
Ciekawe jak Arteta podejdzie do tematu w przyszły sezonie.
4/6 pkt zabranych z bezpośredniego rywalka to nie jest nic złego i nie ma czego tu wytykać palcem. NIe ma też co celebrować remisku w takiej sytuacji, ale sytuacja była jak była.
Trochę mogłem rozwinąć komentarz, bo był bardziej inspirowanym ciągłym gadaniem Rodriego, który wydaje się być wyznawcą szkoły w piłkę nożną gra się w jeden sposób i jest to mój sposób.



