Jak to dobrze mieć wyjebane na wynik i po prostu cieszyć się meczem. Real jest największym klubem na świecie i można mówić o szczęściu, ale nie szczęście jest tutaj decydujące.
Fantastycznie prowadzony klub, świetnie dobierani trenerzy, pilkarze z najwyższej półki i świetna zmiana pokoleniowa, żadnych krzywych ruchów. Klub wzór.
Może Barceloniarzom pękać dupa, bo widzę na necie że pęka, ale przy Realu Barca to klubik a nie klub.
Gratulacje dla kibiców Realu. Dobrze jest być wami.
Carlo największy z największych.



