Jak tak zaczniemy patrzeć, to nikt nie napisze, że Modrić dobry, bo on tych goli i asyst nigdy nie miał szczególnie dużo, a złotą piłkę to już w ogóle nie wiadomo za co dostał.
To w dużym stopniu kwestia systemu. Jakby Modrić grał w tamtych drużynach, to wyglądałoby to tak samo. To jak przykładowy Rodri, który jakoś tam grał u Simeone i zupełnie inaczej gra u Guardioli.moody pisze: ↑02 cze 2024, 22:00a z iniesta troche odwrotnie. bramkarz mogl zawsze jakiegos babola walnac, napastnicy marnowac sytuacje za sytuacja, ale te czesc roboty, ktora nalezala do niego, czyli kontrolowanie srodka pola przez zdecydowana wiekszosc kariery, byla na niespotykanie wysokim poziomie. nie wiem, moze wczesniej w historii byly podobne ekipy, ale ja czegos takiego jak hiszpania czy barcelona iniesty nie widzialem - gdzie niezaleznie kim by rywal nie byl, wiedzial ze jak przyjezdza blady z kolegami, to pilki sie za duzo nie pokopie, a glownie trzeba bedzie za nia biegac



