No właśnie... w sumie w obu ekipach nie był piłkarzem pierwszego wyboru, nieco częściej siadając na ławce rezerwowych niż grając w pierwszym składzie. Ale swoje zdecydowanie zrobił. Ciekawe czy zostanie w klubie i zagra więcej w Serie A. Z jednej strony życzę mu tego. A z drugiej strony będzie śmiesznie jeśli zapisze się w historii tym, że strzelił jedną bramkę w Serie A i była to jednocześnie historyczna bramka, dająca pierwszy raz trzy punkty dla Monzy w tych rozgrywkach w historii - i to od razu z Juventusem.



