Mundial 2022 był zaskakująco dobry pod względem godzin, nawet półfinały o 21 czasu europejskiego. W 2026 też będzie spoko, trochę jak w 2014 (tam ostatnie mecze były o północy, raz tylko Japonia - WKS grali o 3:15). Nawet jeżeli zrobią 18-21-24-3, bo tylko na początku będzie taki natłok i nic się nie stanie jak człowiek nie obejrzy jakiegoś meczu dla koneserów.
No ale Euro nie grożą jakieś ekstremalne godziny meczów, nawet mecze w Azerbejdżanie grali o naszych porach.



