Matthijs de Ligt jest idealnym przykładem tej spierdoliny menadżersko-agentowskiej w którą grają również klubu, spierdoliny która niszczy, bądź już zniszczyła ten sport.
Liczą się tylko transfery i układy finansowe. Ten przejdzie za tyle, tamten musi iść tu, temu załatwimy to...
Jaką winą de Ligt'a są kwoty wywalane na jego sprowadzenie? A potem tylko piszą, że przepłacony, że się nie nadaje.
Ktoś sobie z tym poradzi, a komuś innemu to wjedzie na mental.
Ja osobiście uważam, że Matthijs de Ligt jest naprawdę bardzo dobrym piłkarzem, po prostu czysto piłkarsko.
Nie wiem dlaczego często ma słabe momenty. Może te kwoty transferowe, może jakieś sprawny prywatne, może kontuzję/urazy. Nie wiem. Nie wiem też ile jest wart. Ale wiem, że taki klub jak Bayern nie powinien pozbywać się piłkarza o takich możliwościach jak de Ligt, tylko postarać się go wykorzystać.
Mnie to zawsze wkurwia, tylko transfery i transfery, a od czego są ci wszyscy specjaliści w klubie? przypadkiem nie od tego żeby piłkarzy o dużych umiejętnościach był wstanie pokazać te umiejętności?
Ale nie! bo gość przejdzie gdzie indziej ktoś przytuli banknot, w jego miejsce trafi ktoś inny i tak się kręci kurestwo.



