Jakby kumpel nie zaprosił dzisiaj na mecz połączony z jego urodzinami to bym w ogóle zapomniał, że dzisiaj start
1,5 roku temu oglądałem cały turniej od deski do deski ale byłem po operacji i leżałem w domu rodzinnym. Teraz pewnie na co piąty mecz rzucę okiem i to tylko jak będę u kogoś, bo u siebie to nawet mi się nie chce tv odpalać.



