Szczerze... uważacie tego Bellinghama za jakiegoś wirtuoza czy coś? Przy całym szacunku do niego, mega pilkarz, ale on jest wysoki, mega wybiegany, ma wszystko na dobrym poziomie i jest po prostu wszechstronnie piłkarsko uzdolniony.
Ale dla mnie to taki koń, atleta, niezwykle wybiegany pilkarz aniżeli jakiś artysta, magik. Nic jakiegoś wow.



