Chopinem czy Mozartem to on chyba faktycznie nie jest, jak śpiewał na zakończenie sezonu to raczej przypał, więc wokalnie także bieda - dobrze, że kopie w piłkę, bo inaczej skończyłby w call center.
50/50, nie poprawiają takich na VARze. No, 65/35 IMHO.



