Pewnie redaktor Szpakowski,przed meczem, konsultował się właśnie z Mielcarskim jak wymawiać to nazwisko. W sumie sensowne- bo była by dezorientacja gdyby jeden mówił tak a drugi inaczej.
A nasza dyskusja na temat wymowy nazwiska piłkarza AC Milanu pokazuje jak mało dzieje się na boisku.



