koniec końców ktoś z tych trzecich miejsc też musi wejść? Czemu nie my?
Praktyka jest taka, że zwykle awans ma się z 3 punktami, na koniec decydują bramki. Jeśli jakiś wynik może nam ułatwić sprawę - to czemu nie?
Oczywiście musimy wygrać z Austrią, bo jak pojutrze dostaniemy wciry, to mogą sobie rywale kończyć z 1 punktem wszyscy z tych 3. miejsc, a i tak nie wejdziemy. Ale dobrze by było, gdyby potencjalna wygrana z AUT miała jakieś znaczenie, bo jednak na więcej w takiej grupie trudno liczyć.



