Rzeczywiście Urugwaj czeka długo na medal, w tym czasie po dwa krążki zdobyły reprezentacje Peru, Chile i Kolumbii, a Suarez i spółka gablota w stylu Harego Kejna. Ciekaw jestem jak do turnieju podejdą Amerykanie. Poprzednim razem na swoich śmieciach zajęli czwarte miejsce. Po cichu liczę na Kolumbię, notują w ostatnim czasie fajne wyniki i chciałbym żeby wpłynęło to na końcowy rezultat w CA.
No i pytanie czy Darwin Nunez odpali. A może show skradnie emeryt Suarez.



