Wiadomo, tylko Austria zaprezentowała się w tym meczu słabiej niż z Francją. Ich intensywność była na niższym poziomie(pewnie z naszego powodu). Więc w miarę przeciętna drużyny, nie twierdzę że My, powinna przycisnąć mocniej. A za Probierza myślałem, że chociaż to damy radę ogarnąć.
Skupienie się na obronie nie zawsze oznacza to samo. Nie mam na myśli jakiejś gry na dużej intensywności, na staniu wysoko.Sergek pisze: ↑22 cze 2024, 11:58Może tak, ale nie wydaje mi się byśmy próbowali cokolwiek innego niż gra skupiona na obronie z płynnym przechodzeniem do ataku, tylko ta gra obronna wygląda jak wygląda, a płynne przechodzenie do ataku nie jest ani płynne ani nie jest dla nas specjalnie odruchem. A potem siedzisz i oglądasz jak mecz się ledwo zaczął, a my nieważne kto jest po drugiej stronie, bunkrujemy się w obrębie pola karnego.
Właśnie mamy stać na własnej połowie. Kompleksowa obrona, systemowe przesuwanie, przekazywanie sobie rywali i jednoczesny spójny doskok w odpowiednim momencie. Zamykanie strefy i obrona całym zespołem od napastnika. Ale tak jak pisałem do tego potrzebujesz defensywnego pomocnika.
To naprawdę da się wypracować i wcale taka gra nie musi być brzydka.
Nasz gra w obronie właśnie wygląd nijaki, bez zaangażowania. Jakieś niespójne, pojedyńcze wyskoki, a potem dziury w obronie.
Tylko, że My totalnie nie "produkujemy" defensywnych pomocników, nawet takich słabych. Tego typu piłkarzy w Polsce po prostu nie ma.



