Tutaj dobrze ktoś napisał, że kapitan jest dla zawodników nie dla kibiców i z tym się zgadzam w 100%. Problem w tym że kapitanem zostaje ktoś kto jest gwiazdą a nie ma do tego predyspozycji i nie opieram się tylko na tym bezjajeczym filmiku. Sam w wywiadzie przyznał, że nikt do niego po rady nie przychodzi, a może na tym powinna polegać rola lidera żeby to on motywował i ciągnął tych chłopaków. Zwłaszcza, że mówimy o składzie węgla i papy. Jestem w stanie sobie wyobrazić jak to wygląda w szatni takiej Albanii gdzie się nakręcają i potem są w stanie skoczyć do gardeł przeciwnikowi i każde zagranie buduje ducha zespołu. Tego u nas nie ma w ogóle. Czy to tylko wina kapitana? Pewnie nie, ale on w niczym nie pomaga poza tym że jest zawodnikiem Barcelony.



