Polska na Euro 2024

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47232
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8193
Lokalizacja: Wrocław

Polska na Euro 2024

Post autor: piotrcies » 23 cze 2024, 15:16

Nie no, Polska daje tzw. uderperformingi od dawien dawna. Mamy oczywiście całkiem przeciętną kadrę, ale nikt mi nie wmówi, że ci goście nie są w stanie rozegrać piłki od defensywy bez przyprawiania fanów o zawał serca. Tzn. w tej kadrze nie są, ale to nie jest tak, że mamy tylko gości do grania lagi. Kiwior daje radę w ekipie grającej głównie piłką na najwyższym poziomie, Zalewski ma naprawdę dobrą technikę i grywał w poważnej ekipie, druga linia też powinna dawać radę w rozegraniu - niedawny jeszcze lider mistrza Włoch i najlepszy asystent mocnej drużyny z Turcji + jeszcze ten młody Urbański, który dostawał sporo szans w Napoli i wygląda na gościa bez kompleksów z naprawdę dużym potencjałem. No tu jest komu pograć piłką, a my tego totalnie nie przekładamy na boisko.

Nie mówię, że powinniśmy walczyć z Holandią jak równy z równym (choć inne słabsze kadry pokazują, że w sumie można), ale kuźwa chociaż pograć w piłkę bez bólu zębów przy oglądaniu - no czy to tak wiele?

Oglądam sobie te słabe kadry i one nawet przy jeszcze gorszej jakości coś potrafią pokazać. Rumunia dla przykładu wstydu nie przynosi. A my może i tak gramy lepiej niż na mundialu, ale jak sobie człowiek ogląda ten mecz z Austrią i to, jak się gubiliśmy przy piłce, to się zastanawia, o ch** tu chodzi.

I nikt mi nie wmówi, że Austria to kadrowo jakiś przeskok względem naszych. Mają może bardziej zbalansowaną kadrę, ale też już nie róbmy z nich jakichś gigantów. Pewnie czysto kadrowo poziom zbliżony z grubsza do nas, tylko jeśli chodzi o organizację gry, to jest gigantyczna przepaść. Tak jak do niedawna pretendowaliśmy do bycia taką Szwajcarią i słusznie się do nich próbowaliśmy porównać, tylko u nas jak zwykle ten ograniczony potencjał nie był tak czy siak wykorzystany. A teraz i tak jest lepiej, niż np. za Sousy, bo kilku gości jeszcze zrobiło krok do przodu i choćby te wahadła dziś a 3 lata temu to jest przepaść.

Probierz akurat względem poprzedników wykonuje dobrą robotę, ale to wciąż jest przeciętny trener, co tylko pokazuje, w jakiej dupie byliśmy, jeśli chodzi o selekcjonerów w ostatnim czasie. Może jak jeszcze trochę popracuje, to coś się zbuduje, jeśli chodzi o grę, bo na razie to nadal poniżej potencjału. Ten nie jest gigantyczny, ale też nie taki, żeby dostawać zawału w meczu z Austrią.

Wróć do „EURO 2024”