Copa America 2024

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa America 2024

Post autor: Cement » 23 cze 2024, 15:41

Grupa B

Meksyk - Jamajka 1:0 (Arteaga 69')
Drużyna El Tri przyjechała do USA w mocno odmłodzonym składzie i bez kilku gwiazd, w kadrze nie znaleźli się m.in. Hirving Lozano oraz Guillermo Ochoa. Z kolei wśród prowadzonych przez islandzkiego selekcjonera Jamajczyków brakuje skonfliktowanego z federacją Leona Bailey'a. Początek meczu przebiegał pod dyktando Meksykanów, już w 4 min. obrońcy Jamajki pogubili się, Luis Chavez uderzał z okolic jedenastego metra, jednak jamajski golkiper Jahmali Waite zdołał obronić. Z czasem Reggae Boyz grali coraz odważniej i zaczęli stwarzać zagrożenie pod bramką Meksyku - w 21 min. po wrzutce z rzutu wolnego pojedynek główkowy wygrał Nicholson, posłał jednak piłkę obok słupka. W 37 min. Michail Antonio uderzył mocno i celnie, Julio Gonzalez odbił piłkę przed siebie, jednak żaden z Jamajczyków nie zdołał dobić. W końcówce 1. połowy znów inicjatywę przejęli Meksykanie. Najbliżej gola był w doliczonym czasie gry Romo, który tuż sprzed pola karnego uderzył obok słupka mając sporo miejsca i czasu, a chwilę później po rzucie rożnym celnie główkował Cesar Montes, jednak prosto w dobrze ustawionego Waite'a. Po przerwie Jamajczycy wysłali Meksykanom kolejne poważne ostrzeżenie - po świetnym dośrodkowaniu Dextera Lembikisy głową do siatki trafił Michail Antonio, jednak interweniował VAR i gol nie został uznany z powodu spalonego. Później wydarzenia na boisku zdominował Meksyk. W 57 min. El Tri odpowiedzieli groźnym uderzeniem Luisa Chaveza, Waite zdołał jednak odbić piłkę na rzut rożny. Trzy minuty później bombę posłał Julian Quinonez, nad bramką. Sytuacje pod jamajską bramką mnożyły się - w 69 min. po wrzutce w pole karne dwóch Meksykanów nie zdołało zamknąć akcji, ale jeszcze w tej samej minucie Arteaga uderzeniem z linii pola karnego w końcu pokonał Waite'a. W końcówce Meksykanie zdjęli nogę z gazu, a próby ataków w wykonaniu Reggae Boyz nie były już jak groźne jak w 1. połowie. Z trudem, ale jednak faworyt zwyciężył.

Na marginesie, bardzo podoba mi się na tegorocznym Copa America, że przy przedstawianiu składów leci Darude - Sandstorm (nie tylko w telewizji, ale także na stadionie) - legendarna nuta ;).

Wróć do „Piłka nożna na świecie”