no jasne że są w stanie, ale to są maks momenty w meczu i to niezbyt długie. Żeby wygrywać to powinna być norma plus oczywiście odpowiednie przygotowanie kondycyjne i jakaś tam wiara w zwycięstwo. Tutaj nie ma niczego, chociaż fajnie że te stałe fragmenty jako tako wyglądały, zawsze jakiś plus.
Brakuje w tej kadrze równowagi, bo nawet jak masz takiego Zielińskiego z nietuzinkową techniką który potrafi operować ta piłka to większość jego akcji dwójkowych z jakimś Sliszem czy Piotrowskim skończy się na stracie, albo przyjęciu „kierunkowym” na dwa metry od Sęka przez tego drugiego.
Brak dobrych skrzydłowych, brak dobrych wahadłowych plus dosyć przeciętny środek i wychodzi że nie ma za bardzo jak tego ustawić żeby to jakoś sensownie wyglądało.



