Przed turniejem byłem w zasadzie pogodzony z tym, że Probierz dostanie eliminacje do MŚ 2026. Losowanie było jakie było, z tej grupy i tak nie musiał wyjść, w LN ma Chorwację i Portugalię, jedynym warunkiem, który może go pogrążyć to spadek z dywizji na rzecz Szkocji. I patrząc na to, jak on wychodzi na Walię i Austrię to jestem prawie pewny, że skończy się tak samo jak na turnieju. Z Portugalią i Chorwacją fajne, ale wdupione mecze, a ze Szkocją to samo gówno co w piątek. Znając jednak farta to uda się w tej dywizji zostać psim swędem i sobie w PZPN odhaczą kolejny sukces.
Kurde, jak ja bym chciał żeby chociaż raz ten Probierz wyciągnął wnioski i jednak nie szedł na wojnę z całym światem który mówi mu teraz, że cały plan na Austrię był do dupy.


