Zależy. Całe pół godziny i więcej się denerwowałem żeby nie stracili bramki w ostatniej akcji, a i tak musieli stracić. Rozumiem raz stracić gola w końcówce, ale nie 2x z rzędu. Przez ponad pół godziny szczelna obrona a w ostatniej akcji tyle miejsca. Z Albanią też w doliczonym czasie cała obrona stała w miejscu i raz mieli ostrzeżenie, że o mało nie stracili, to stracili minutę później. Szkoda, byłem za Chorwacją, żeby awansowali, a zaliczają najgłupsze odpadnięcie w historii.



