I co to ma do rzeczy? Przecież wczoraj już pisałem że strzelil trochę inaczej, clue mojego posta było to ŻE NIE ZATRZYMAL SIE. A jest afera że takie karne powinno się powtarzać z winy strzelca. Przecież w Bundeslidze ten ostatni krok i strzał robi równie wolno, tylko jakoś pewniej niż wczoraj.
Pokracznie po prostu ten nabieg wyglądał, niepewnie. Odnoszę się tylko do tego że się nie zatrzymał i nigdy tego nie robił. Wiec skąd te głosy o tym?
I jakie zaślepienie? XD założę się że taki Conrado bardziej jarał się Van Bastenem niż ja Lewym i nikt w tym problemu nie widzi



