No i Amerykanie sobie skomplikowali sytuację w grupie na maksa. Mecz z Urugwajem miał być meczem o pierwsze miejsce w grupie, a będzie meczem o życie dla USA i najprawdopodobniej będą musieli go wygrać.
Ogólnie mecz przerodził się w typowe zawody CONCACAF, czyli brzydkie faule, agresja i boiskowe chamstwo, za co wyleciał pod koniec Carrasquilla.
Szkoda, bo chociaż remis był do osiągnięcia. Było ciężko, coraz trudniej, Panama poczuła krew i udało im się wcisnąć zwycięska bramkę. Trudne zawody dla arbitra z Salwadoru, ale dał radę, chociaż musiał trzy razy pomagać VAR.
Weah w zasadzie zawalił Amerykanom turniej tym debilnym zachowaniem w 18 minucie. No nie można takich rzeczy robić i jeśli będzie jeden powód odpadnięcia w grupie dla USA to najprawdopodobniej będzie to ta czerwona kartka, bo ten mecz najpewniej ułożyłby się zupełnie inaczej.



