Wszyscy biorą.
I jeszcze Pan Cavendish zmieścił się w limicie, a to nie było takie oczywiste jak rzygał na pierwszej górze. Mam nadzieję, że to tylko jakieś zatrucie pokarmowe a nie tzw. zepsuta lodówka. Ma piękny pociąg, szkoda to zepsuć czynnikiem losowym.


