Seba82
Ja nie podważam wiarygodności Romano. On przez swoją działalność ma bardzo dobre informacje. Nie zmienia to tego, że regularnie pisze to co kluby/agenci chcą żeby pisał i ma za to płacone.
Nie wiem jak wygląda sprawa prowizji. Jeżeli Zirkzee ma jakiś procent z tego (lub jego rodzina) to chce te pieniądze. Czy mam go za to winić? Nie. Nie zmienia to faktu, że jeżeli chce Milan, chce Włoch i zaakceptował oferowaną pensję to prowizja dla agenta nie powinna stanowić problemu.
Wyobraź sobie sytuację, że jesteś kimś takim jak Zirkzee, chcesz grać w klubie, pozostać w kraju gdzie jesteś i dożyjesz 4 bańki na rok (20 baniek za cały kontrakt) i agent Ci mówi słuchaj nie pójdziesz tam, bo mi nie dadzą 15 baniek (lol prawie tyle same co gracz, który w skrócie musi wybiegać te pieniądze). Troche to dziwne, nie?
Więc coś się w tej całej historii nie klei i być może nie jest to tak jak przedstawiają media i być może Zirkzee nie jest tak napalony na Milan? Albo może nie mam żadnych problemów z prowizją i lada moment ogłoszą transfer? Albo może po prostu Zirkzee pójdzie tam gdzie dostanie najwięcej kasy on i agent?
Sam Zirkzee nie jest problemem. Problem leży co jeśli nie przyjdzie, bo rynek napastników jest jaki jest.



