Szykuję się meczycho! Francja vs Belgia.
Obie ekipy prezentują się słabo, aż ciężko stwierdzić kto bardziej. Francja z tym skostniałym Deschampsem, przywiązanym do nazwisk, czy Belgia ślepca Tedesco.
Francuzi oczywiście mają potencjał większy, więc wystarczy trochę przycisnąć i połapana na trytytki obrona Belgii po prostu pęknie. Chociaż największy elektryk gra w defensywie Francji, Upamecano oczywiście. To jest jakieś światło w tunelu, plus jeszcze Kylian grający w masce, w której ponoć strsznie się poci, biedaczek.
Szansa Belgii oczywiście w rudym i Lukaku. Lukaku który jest męczennikiem tej kadry, męczennikiem. Gdyby nie koledzy z drużyny, którzy nie potrafią sklecić porządnej akcji, to Romelu miałby już ze trzy gole na turnieju, a może cztery. A tak z króla strzelców nici.
To i tak by nic nie dało, bo ślepiec Tedesco wystawi oczywiście Trossarda, a nie jakiegoś tam Opendé, który przypadkowo strzelił 24 bramki w bundeslidze i dołożył przypadkowo 7 asyst.
Szykuje się wpierdol od Francuzów.



