no ale też będziesz miał słabsze grupy. Nie ma aż tyle potentatów w Europie, żeby obstawić po dwa miejsca w każdej z ośmiu grup, więc okaże się, że skończymy z grupami typu Polska, Słowenia, Bośnia, Luksemburg czy coś podobnego. I nawet niech grają sobie odważniej, po prostu wyjście z grupy przestanie być jakimkolwiek wyczynem, choć już w sumie nie jest zbytnio. No ale nie podoba mi się myśl, że turniej finałowy ze święta dla tych, którzy najlepiej poradzili sobie w eliminacjach stanie się po prostu festynem dla każdego. Nikomu nie bronię awansu, ale występ na Euro to powinno być jakieś wyróżnienie.



