Niemcy z Anglią w finale, trener Southgate z kolejnym medalem mistrzostw Starego Kontynentu.
Chociaż tak na dobrą sprawę to z tej "słabszej" części drabinki jest mi obojętne kto wejdzie do finału. Anglikom kibicowałem przed rozpoczęciem turnieju, chociaż od oglądania krwawią oczy. Holandia trochę na sukces ME już czeka, a wielki van Dijk mógłby zdobyć medal wielkiego turnieju. Turcja co jakiś czas lubi odpalić i zajść daleko, chociaż od półfinałów MŚ i ME też już minęło sporo lat. A Szwajcaria jest solidna w turniejach i przekucie tej wieloletniej solidności w większy sukces to też by była fajna sprawa. Tak czy inaczej moim faworytem są aktualnie gospodarze. Byle nie Francja, już się znudziło.



